Kupić czy wynająć mieszkanie?

Wpisy z kategorii: Dla przezornych

Zakup mieszkania to jedna z najpoważniejszych decyzji finansowych w życiu niejednego człowieka. Obecne czasy są ciężkie (a swoją drogą kiedy było lekko?), a słowo „kredyt hipoteczny” brzmi jak wyrok, z którym przyjdzie człowiekowi zmagać przez jakieś 25 lat. Wiele osób zadaje sobie pytanie „Kupić czy wynająć?” No właśnie. Którą alternatywę warto wybrać?

zakup mieszkaniaZadałam to pytanie kilku znajomych. Choć wszyscy byli w podobnym wieku, każdy ma inne priorytety i pomysły na życie. Okazuje się, że odpowiedź na pytanie „Kupić czy wynająć?” wcale nie jest prosta.

Zwolennicy kupna nieruchomości: Małe, ciasne ale własne

Sama osobiście przyłączam się do stronnictwa zwolenników zakupu mieszkania. Właściwie o zaletach kupna mieszkania nie trzeba wiele mówić. Masz swoje własne cztery kąty, mieszkanie to twój największy majątek i bezpieczna przystań, w której zawsze możesz się schronić. Problemem jest jego kupno. W dużych miastach ceny nieruchomości są niebagatelne. Mało ktoś z nas odziedziczy mieszkanie po dziadku czy babci. Jeszcze mniej osób stać na zakup takiego mieszkania za gotówkę. W takiej sytuacji pozostaje jedno rozwiązanie: wziąć kredyt hipoteczny.

Łatwo powiedzieć, trudniej zrealizować. Po pierwsze, człowiek z umową „śmieciową” ma marne szansę na kredyt. Chyba że zarabia krocie, i to od lat, to wtedy któryś z banków da mu szansę. Ale lekko nie będzie. Po drugie, samemu kredytu nie weźmiesz. Większość banków liczy na przynajmniej dwóch kredytobiorców np. małżeństwo, bo to często oznacza dwie pensje i dwa razy większe szanse, że zobowiązanie zostanie spłacone. Osoby samotne powinny postarać się o drugiego współkredytobiorcę, a nie zawsze znajdą się chętni. Po trzeci, wielu chętnych nie spełnia wymagań banku i choćby nie wiadomo jak się starali – kredytu nie otrzymają. Niskie zarobki, niepewne zatrudnienie.

Zwolennicy wynajmu nieruchomości: Wolność i mobilność

Zwolennicy wynajmu nie mieliby nic do zakupu nieruchomości, gdyby ją otrzymali lub mieli na nią pieniądze, najlepiej w gotówce. Jednak nie mają, a kredytom mówią stanowcze nie. Jakie zalety ma wynajem nieruchomości?

  • Jesteś wolnym człowiekiem (bo nie wiąże cię żaden kredyt). Z drugiej strony, nie jesteś panem na włościach i musisz się dostosować do zaleceń właściciela mieszkania. Nie daj Boże, żebyś nie miał podpisanej umowy najmu i mógł z dnia na dzień stracić dach nad głową.
  • Jesteś mobilny. Tracisz pracę i nie możesz znaleźć nowej w swoim rodzinnym mieście? Nie ma sprawy. Jeśli znajdziesz zatrudnienie w innym mieście, bez wahania rzucasz wszystko i jedziesz. Perspektywy w kraju coraz gorsze? Rozważasz emigrację? Tym bardziej nie będziesz się angażował w żadne kredyty. Poza tym skąd możesz wiedzieć gdzie będziesz za dziesięć lat mieszkał i pracował?
  • Nie masz innego wyjścia. Po prostu. Pochodzisz z małego miasteczka, pracujesz w dużej metropolii za pensję z której ledwo udaje ci się utrzymać. Nie masz stałej umowy. Nie dostaniesz kredytu. Możesz sobie dumać co byś wolał, ale… nie masz wyboru.

A wy? Co sądzicie na ten temat? Mnie marzy się piękny dom z ogrodem, ale póki co… nie mam na niego szans. Mimo to, liczę że za jakiś czas marzenie uda się zrealizować. Podobno dla chcącego nic trudnego!